Natalia Okoń-Rudnicka

"Logika jest wrogiem sztuki, ale sztuce nie wolno być wrogiem logiki."

Natalia Okoń - Rudnicka urodzona w 1980 roku we Wrocławiu. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, kierunek wzornictwo. Pasjonatka i twórczyni grafiki 2D - specjalność komunikacja wizualna - oraz szeroko pojętej ilustracji książkowej. Malarka. Lubiąca nowe wyzwania, ciągle rozwijająca i poszerzająca swoje umiejętności.

Patrząc na obrazy Natalii O. łatwo jest zauważyć połączenie bardzo dekoracyjnej, figuratywnej formy z cokolwiek abstrakcyjną czystą barwą i równie abstrakcyjną w swej istocie radością malowania, związki pomiedzy tym co surrealne(polecam Państwa uwadze tytuły obrazów) i tym co nas otacza nie tyle w tzw. ,,realu", lecz raczej w wypełniającej naszą świadomość w coraz większym stopniu rzeczywistości medialnej, w której, jak wiadomo, wszystko jest już możliwe. Dawne bestiariusze łączą sie tu bowiem z dzisiejszą pop-kulturą, a święci pańscy i ich martyrologiczne dzieje mogą podlegać takim samym prawą podaży i popytu, by nie wspomniać o konsumcji, jak towary z hiper-marketu. Wszystko jest zjadane i wszyscy chcą kogoś lub coś zjeść. Wszystko podlega przemianie, aby wszystko mogło pozostać takie samo.

Mutacjie Milczące, to takie, które nie mówią, że są, ale tworzą się nieustannie w podskórnym i podprogowym świecie naszej imaginacji. Dzieją się cuda, o których nawet nie wiemy, że zaistaniły, a przez to, że pozornie nie ma barier dla wyobraźni, artysta musi takie bariery tym wyraźniej zakreślać, polegając na swojej intuicji i chęci opowiedzenia ciekawej historii, która winna być nie tyle usłyszana co obejrzana i to obejrzana wielokrotnie, ponieważ inaczej nie dotrzemy do jej myślowego i groteskowego jądra. Obrazy Natalii O. są kunsztowne malarsko i na pierwszy rzut oka wręcz ,,plakatowo-reklamowe", łatwo jest sobie je wyobraźić w mieszkaniu nowoczesnego juppie i w komercyjnym banku, w galerii sztuki i na ulicznym posterze, jako zachęte do zakupów i produkt sztuki wysokiej, wymagający szczegółowego namysłu i analizy bliskiej metodom wypracowanym przez historię sztuki. Jednocześnie Natalia O. mieszkając we Wrocławiu, potrafiła dostrzec w tym mieście, na którym swe niezatartę piękno wywarły liczne wojny i kilkadziesiąt lat PRL-u, sporo realistyczno-magicznej poezji, dzięki której Superman zamienia się w kobiete i szybuje nad podwórkami przy ulicy Ruskiej, a Żółty Anioł przelatuje ponad ludźmi, którzy bardziej przejmują się bananem na drodze do podziemnego parkingu(można się pośliznąć), niż niebieskim posłańcem. Obrazy Natalii O. potwierdzają też słowa Pascala Quignarda, że ,,podobizny w dziełach sztuki zawsze fascynują bardziej niż żywe modele, ponieważ podobizny wykazują mniejszą chęć do ożywiania i metamorfozy[...] Kto lubi oglądac malarstwo, jest podejrzany. Życie się nie przegląda [...] Ego wymaga odbicia, oddzielenia wnętrza od  zewnętrza, obumierania tego, co wchodzi i wychodzi, przechodzi bez przerwy z jednego do drugiego[...] Każdy człowiek, który sądzi, że wie, odcina sobię głowe,. Jego odcięta głowa pływa zanurzona w zwierciadle jak w wodzie. To go fascynuje (wprowadza w erotyczny zamęt) i jednocześnie chroni przed szaleństwem" . 


 

Posiłek kaczki